Montag, 23. August 2010

Wczoraj - Gestern

Jak ten czas szybko leci. Tydzien urlopu i jeden dzien juz minal. Jeszcze tylko pare dni i znowu praca.
Wie die Zeit vergeht. Eine Woche und ein Tag sind vorbei. Nur noch einige Tage und ich muss wieder arbeiten.

Obiecalam, ze napisze o wczorajszym dniu, bo chcielismy z mezem zrobic sobie mala wycieczke. Ale nici z tego. Pogoda dopisala, tylko mezus nie czul sie dobrze. No ale na spacerek pod wieczor poszedl ze mna. Ale juz chyba nigdy nie pojde na spacer. "Zaatakowaly" mnie jakies "muchy". Prawie cale mnie oblazly. A ja jestem "uczulona" na wszystko fruwajace, pelzace itp. Doslownie darlam sie w nieboglosy ze strachu (a moj maz dostal ataku smiechu ze mnie).

Ich habe versprochen, dass ich von gestrigen Tag berichte. Mein Mann und ich wollten über den ganzen Tag einen Ausflug machen. Es wurde aber nichts daraus. Meinem Mann ging es nicht gut.Aber am frühen Abend sind wir spazieren gegangen. Ich glaube, dass ich aber nie wieder spazieren gehe. Ich wurde von so komischen "Fliegen" "angegriffen". Und ich bin gegen alle Viecher, die fliegen, kriechen u.ä. "alergisch". Ich habe furchtbar geschriehen, weil ich so Angst hatte (und mein Mann hat sich kaputt gelacht wegen mir).


W sobote dostalam materialy swiateczne wiec moge sie nareszcie zabracza kartki swiateczne. I tak ta dostawa wygladala:
Am Samstag habe ich Materiall für Weihnachten bekommen und ich kann endlich mit dem Basteln der Weihnachtskarten beginnen. Die Lieferung hat dann so ausgesehen:
Oczywiscie zrobilam jeszcze w weekend kartki, ale nie chce was zanudzac zdjeciami. Natürlich habe ich am Wochenende Karten gebastelt aber ich will mit den ganzen Fotos Euch nicht langweilen.
To tylko trzy zdjecia ktore pokaze - reszte moze innym razem. Das sind nur drei Fotos - die anderen zeige ich ein ander Mal.

Konczac ten "krotki" post pozdrawiam Was wszystkie.
Ich grüße Euch alle ganz herzlich.

Kommentare:

vvia hat gesagt…

Powiem szczerze, że skromne te zakupy:D:D:D wypada czekać na efekty:) pozdrawiam (też nie lubię latających brzęczących, bleh)

Konwalia Amelii hat gesagt…

powalająca ilość przydasi ;-) też tak chcę!!

Pozdrawiam

niewielka hat gesagt…

niezła dostawa :)a tymi karteczkami zanudzaj nas proszę więcej :)

Konwalia Amelii hat gesagt…

hmm a właściwie to widzimy same kartony a może tam w środku nic nie ma ;-)))))

u Alojka hat gesagt…

no wlasnie, kartonow to ja tez mam pelno,a co w srodeczko "muszko"?
Ja juz sobie wyobrazam jak sie darlas, oj tak!

mikilukasza hat gesagt…

Oj tak z tym czasem to jest właśnie, że mknie niepostrzeżenie...
Ty Kochana mówisz o minionym tygodniu, a mnie tak przeleciał rok bez pracy nie wiem kiedy. No fakt, byłam w końcówce ciąży, potem urodził się Karol, macierzyński, trochę "laby"...i witaj 1 września. Powrót do pracy-nie wiem jak ja to przeżyję po takiej przerwie?.

Fiu, fiu... a zapasy masz pokaźne! Już nie mogę się doczekać jak ujawnisz nam swoje prace, powstałe dzięki tym pomocom, przydasiom...

Pokazuj jak najwięcej i nie zanudzasz-no co Ty! Twoje kartki Karinko ogląda się z prawdziwą przyjemnością! Są eleganckie, dostojne, zawsze dopracowane!
Więc chcemy je podziwiać!
Pozdrawiam cieplutko!

Katrin hat gesagt…

Klasse Karten hast Du gezaubert und da kann das Weihnachtsbasteln ja losgehen bei Dir, was? :)

Liebe Grüße
Katrin

Anonym hat gesagt…

Hallo.
Ich mochte mit Ihrer Website niebies-ka.blogspot.com Links tauschen